poniedziałek, 7 stycznia 2013

Stało się!

Witajcie, i nastąpiło nie uniknione. Równo po 10 miesiącach wróciłam do pracy, bałam sie strasznie bo szefostwo sie zmieniło, ale w sumie było ok. Zleciał ten czas bardzo szybko teraz trzeba się wziąść w garść i trochę przeorganizować życie. Pozdrawiam cieplutko!

piątek, 28 grudnia 2012

Świątecznie!!!

Witam
Na początek spóźnine życzenia świąteczne dla wszystkich
 
Bardzo dużo prezentów,
mało w życiu zakrętów,
Dużo bąbelków w szampanie,
Kogoś kto zrobi śniadanie,
a na każdym kroku
szczęścia w Nowym Roku!
 
Chwale się swoimi ozdóbkami już po świętach ale większość z nich robiłam w noc przed wigilią i nie miałam sposobności aby zamieścić nowy post
 






 
Pozdrawiam cieplutko Edi


środa, 12 grudnia 2012

Prezencik!

Witam, w to mroźne popołudnie
Pare dni temu z kawki od sąsiadki wróciłam z ekstra prezencikiem, dzięki któremu życie jest piękniejsze

 
Jestem strasznie z niego zadowolona bo robienie amoniaczków teraz to przyjemność :) no i oczywiście natychmiast wyprobowałam a oto efekty
 
 
Zrobiłam też już pierwszy stroik :)
 
 
A tak razem się prezentują
 
 
W kuchni już widać Święta!!!
Pozdrawiam cieplutko!!!
 
 
 

sobota, 8 grudnia 2012

Święta, święta, święta......

Witam,
Ostatnimi czasy zaniedbałam troche blogowanie ale to wszystko przez te ksiązki ;) zapisałam się do biblioteki i przepadłam. Ale dość tego dobrego do roboty!
Powoli szykujemy się do świąt, dekoracje ciasteczka itd. Ja zaczełam od lampionów na stoliki do baru mojej siostry ale sobie też takie zrobię bo mi się bardzo podobają i w dodatku robi się je ekspresowo!




W tym tygodniu dużo sie działo w naszym zapomnianym przez Boga miasteczku, mianowicie były realizowane Kuchenne Rewolucje. Piszę wam o tym bo miałam okazję poznać panią Magdę jak wpadła z ekipą do baru mojej siostry coś zjeść i wszystko im smakowało z czego jesteśmy dumni, no i oczywiście mam pamiątkę :)))
 
Pozdrawiam gorąco w ten mroźny wieczór!!!

poniedziałek, 22 października 2012

Bułeczki cynamonowe

Witam,
Dzisiaj będzie słodziutko, kiedyś miałam przyjemność spróbować cynamonowych bułeczek i długo szukałam odpowiedniego przepisu aż znalazłam na http://zpiekarnika.blogspot.com/ no i oczywiście musze się nim podzielić. Bułeczki są wyśmienite , robi się szybko a jeszcze szybciej znikają ;)))
nawet udało mi się zrobić foto relację prawie krok po kroku.

Składniki:                                    Nadzienie:
1/2 kg mąki                                   kilka łyżek cukru
2 jaja                                             kilka łyżeczek cynamonu
1 żółtko                                         100g masła
50g drożdży                                  1 białko do smarowania
100g cukru
100g masła
1 szkl. mleka
szczypta soli

Wykonanie:
Drożdże rozkruszamy, dodajemy ciepłe mleko, cukier i łyżkę mąki mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Jak zaczyn wyrośnie wlewamy do mąki, wbijamy jaja i żółtko, zagniatamy ciasto. Gdy zacznie odchodzić od ręki wlewamy ciepły tłuszcz i ponownie zagniatamy aż się wchłonie, a ciasto będzie gładkie i sprężyste. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Rozpuszczamy pozostałe masło, którego użyjemy do nadzienia, cynamon mieszamy z cukrem. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 4 części i rozwałkowujemy na stolnicy na placek o gr. ok 0,5cm. Smarujemy masłem i grubo posypujemy cukrem z cynamonem. Następnie placek zwijamy w ścisły rulon i kroimy plasterki grubości 2cm, ślimaczki wkładamy do papilotek, smarujemy białkiem i odstawiamy do wyrośnięcia a następnie pieczemy 15-20min w 200 stopniach.



 

 



Z tej porcji wychodzą trzy takie blachy

Smacznego

Mój kochany pomocnik!!!
 
Pozdrawiam słodziutko!!!

środa, 17 października 2012

Taaaka ryba!!!

Witajcie,
Moje szczęście uwielbia wędkować, z lepszym lub gorszym skutkiem czasami wręcz tylko dla przyjemności, ale ja na brak ryb nie mogę narzekać ;)
Podziwiam tę jego pasję gdyż ja chyba bym się nie potrafiła aż tak poświęcać, mianowicie wstawać o świcie latem ok. 2:30 teraz jesienią ok. 5:00 rano, ale do rzeczy w piątek przywiózł taki okaz że hoho. Złowił szczupaka 104cm i 7kg najpierw była sesja a później do piekarnika hihi.
Najpierw zamarynowałam go w soli i pieprzu czosnkowym a następnie upiekłam z dodatkiem cytryny i natki, wyszedł pyszny.
Był wielkości naszego synka.



Na zdjęcie upieczonego tylko ogon się został ;)))

I jeszcze kolejny wianuszek dla koleżanki tym razem.
 
 
Pozdrawiam was cieplutko w te jesienne chłodne wieczory.
 
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)))

niedziela, 7 października 2012

Jesiennie....

Witajcie,
''Była to złota, dojrzałością pachnąca jesień. Najpiękniejsza z pór roku, zadumana pogodną zadumą zrozumienia i ciszy, wspaniała w mądrym uśmiechu do opadających z niej złotych i purpurowych liści, w uśmiechu do przemijającego porywu wiosennej młodości i rozkwitu lata....''
  Tadeusz Dołęga-Mostowicz

W tym roku mamy piękną złotą jesień, pogoda nie pozwala nam osiąść na laurach tylko zachęca do prac ogrodowych, i dlatego ostatnimi czasy jestem mało aktywna na blogu i mam spore zaległości w czytaniu waszych postów. Postaram się to nadrobić jak nadejdzie słota i plucha brrrr.

Teraz jednak cieszmy się bogactwem barw jakimi obdarza nas ta piękna pora , która inspiruje mnie do tworzenia dekoracji, które będą cieszyć oko przez dłuższy czas. Wystarczy się rozejrzeć do okoła siebie, trochę chęci, pracy i gotowe.











 
Pozdrawiam was jesiennie!